You are here:  / Sorbitol szkodliwy / Ten nasz powszedni….chleb!

Ten nasz powszedni….chleb!

Ten nasz powszedni….chleb!
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Czy ten dzisiejszy chleb, który kupujemy w piekarniach i supermarketach w ogóle przypomina jeszcze chleb z czasów młodości naszych dziadków? Czy dziś dostępne pieczywo ma z „prawdziwym” jeszcze cokolwiek wspólnego?

Przede wszystkim trudno znaleźć dziś chleb na zakwasie, składnikiem większości bochenków są drożdże a nie zakwas. Jest to rozwiązanie prostsze dla piekarzy, ale niekoniecznie lepsze dla naszego zdrowia.

Zakwas to z definicji mieszanka kultur bakterii, której celem jest przeprowadzenie fermentacji dla określonego procesu. Owy zakwas zawiera kwasy, bakterie mlekowe oraz dzikie drożdże. Bakterie poprawiają perystaltykę naszych jelit, oczyszczają organizm z toksyn i związków rakotwórczych (azotanów, azotynów i toksyn pleśniowych), a także pobudzają trawienie. Kwas mlekowy z kolei poprawia przyswajanie wapnia i żelaza, działa leczniczo przy schorzeniach żołądka i stanach zapalnych jelit, jest też zalecany przy schorzeniach wątroby, nerek i trzustki. Dzięki dzikim drożdżom i bakteriom chleb długo zachowuje świeżość.
Co znajdziemy dziś w supermarketach i zdecydowanej większości piekarni?

No niestety z chlebem ma to niewiele wspólnego – raczej można nazwać to fast foodem w wersji codziennej. Znajdziemy tu: spulchniacze, wybielacze, sztuczne kwasy powodujące szybszą fermentację, konserwanty, środki zapobiegające pleśni i wiele innych „zdrowych” składników. No i na czele oczywiście mąka pszenna, która spowalnia pracę jelit. Taki chleb ze sklepu łatwo pleśnieje, kruszy się jak wata, a już drugiego dnia często nie nadaje się do jedzenia. W Polsce niestety nie ma żadnych ograniczeń ani norm dotyczących wypieków – piec może każdy co mu się podoba.
Co z tym fantem zrobić?

Najlepiej piec samemu – no tak ale zakwas trzeba zrobić, ciasto wymieszać, potem czekać aż urośnie – tyle pracy! Owszem, ale chociaż wiem co jest w środku własnoręcznie upieczonego bochenka:) Jeśli rzeczywiście nie mamy czasu na pieczenie domowego chleba, to warto poszukać w swojej okolicy piekarni, która produkuje pieczywo na zakwasie – najlepiej z mąki żytniej, orkiszowej itp. Unikajmy mąki pszennej bo ma ona wysoki indeks glikemiczny – powoduje szybkie podniesienie poziomu cukru we krwi i równie szybki spadek co wywołuje napady głodu i niekorzystnie oddziałuje na trzustkę. Chleb z mąki żytniej zawiera dużo błonnika, zjadamy go mniej, daje uczucie sytości na dłużej. No i najważniejsza zasada – im mniej składników ma produkt tym lepiej.

Dobry chleb jest ciężki, wilgotny w środku, twardy, lepi się do noża, ma lekko kwaskowaty smak i zapach, nie wysycha zanadto. Po zgnieceniu wraca do pierwotnego kształtu.

Jeśli chcecie spróbować własnego wypieku to zapraszam za tydzień, podam wtedy przepis na zakwas:)