You are here:  / Konserwant E250 / Pieczony kurczak

Pieczony kurczak

Pieczony kurczak
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Jak byłem dzieckiem moja mama często nam piekła kurczaka. Rzadko kiedy w całości, zwykle elementy w papryce i pieprzu, pieczone w brytwance. Uwielbiałem kurczaka mamy, ale nigdy go nie robiłem (a mama dawno temu przestała go tak robić, nie wiem czemu). Bardziej podoba mi się pieczenie kurczaka w całości, jest prostsze i daje o wiele lepsze efekty. Testowałem wiele różnych technik (na puszce z piwem, z ziołami pod skórą, itd) i podziele się swoją ulubioną.

Zdjęcia są z testów, ale aktualna technika znajduje się w tekście.

Kurczaki są tak tanie, że można sobie pozwolić na coś lepszego. Dwukilogramowy z supermarketu to wydatek 10-15zł i choć nam wystarczy, to lepiej znaleźć coś od rolnika/chodowcy. Sam idę zwykle w łatwizne i kupuje kurczaki na zielonych tackach z jakiegoś quasiwolnego wybiegu. Cena kury wtedy wzrasta do 15-20zł, ale nie ma co przesadzać.

Kluczowe elementy tej całej zabawy to sól… i cukier. Moczenie w solance poprawia soczystość i pomaga kurze w całości dojść do idealnego poziomu upieczenia z soczystymi piersiami i udkami. Solanka jest banalna: kurczaka trzeba namoczyć przez 12-24h w wodzie w której rozpuszczono cukier i sól. Zawsze to robię na oko, ale ok pól szklanki soli i pół szklanki cukru na 4-5l wody. Najlepiej je rozpuścić w małej ilości gotującej się wody, pozwolić ostudzić i dolać do reszty wody. Włożyć kurczaka, zalać wodą żeby był całkowicie zakryty (pewnie będzie trzeba go dociążyć jakąś miską czy talerzem czy coś) i wstawić do lodówki.

Następnego dnia wyciągamy kurczaka z tej solanki, przepłukujemy wodą i odstawiamy na ręcznikach papierowych. Niech trochę wyschnie i rozgrzeje – wrzucanie zimnego jedzenia do piekarnika to rzadko kiedy dobry pomysł. Warto rozgrzać piekarnik do 180-200 stopni… to nie ciasto, nie trzeba tutaj dokładności. Jak nam kurczak wyschnie, warto go obsypać solą morską/gruboziarnistą, pieprzem i innymi przyprawami. Nie należy szczypać się z solą, ona tu robi cuda. Najpierw “plecy” kurczaka, potem obrót i sypiemy strone z piersiami. Potem tylko kilka ząbków czosnku pokroić grubo (albo po prostu zmiażdżyć), wrzucić do kurczaka od spodu i gotowe.

Do piekarnika na jakieś 60-90 minut w zależności od wagi. Można naciąć udko, jak soki będą przezroczyste to kura jest gotowa. Niech sobie odpocznie 10-15 minut na kuchence, jak natniemy takiego prosto z piekarnika to nam soki od razu się wyleją i mięso straci swoją soczystość.