You are here:  / Azotyn sodu szkodliwość / Nowa odsłona sosu pomidorowego Winiary

Nowa odsłona sosu pomidorowego Winiary

Nowa odsłona sosu pomidorowego Winiary
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Chociaż prowadzę bloga o żywności bez sztuczności – popełniam też swoje małe grzeszki. Kupuję gotowce (dziś pizza dla córki), używam czasem przypraw z glutaminianem sodu i niekiedy jem chipsy. To samo z sosem pomidorowym. Moje dzieci lubią spagetti, więc kupuję sos w proszku bo tak jest łatwiej. Kiedyś wybierałam ten, wyprodukowany przez Cykorię z Wierzchosławic. Trudno go jednak było dostać, więc przerzuciłam się na Winiary. Ostatnio zauważyłam, że sos ten ma inne opakowanie. Obejrzałam je dokładnie i z satysfakcją przeczytałam informację o braku konserwantów, glutaminianu sodu i barwników. Czyli świat posuwa się do przodu, ku lepszemu.

Czym różni się nowy sos pomidorowy Winiar od starego? Porównajmy składniki.

(stary) Składniki: koncentrat pomidorowy suszony (25,1 %), skrobia modyfikowana, cukier, mąka pszenna parowana, sól, maltodekstryna,, warzywa suszone (cebula, papryka, czosnek), tłuszcz roślinny utwardzony, substancja wzmacniająca smak i zapach: glutaminian sodu; aromaty, bazylia suszona, regulator kwasowości: kwas cytrynowy; pieprz czarny.

(nowy)Składniki: warzywa suszone (pomidor w proszku 25, 4%, papryka czerwona mielona 1,8%, cebula, czosnek), cukier, skrobia modyfikowana, mąka pszenna, sól, maltodekstryna, olej roślinny, aromaty (z glutenem), hydrolizat białka pszennego, bazylia suszona 0,2%, pieprz czarny 0,1%, regulator kwasowości (kwas cytrynowy).

Już na pierwszy rzut oka widać, że zarówno pierwsza, jak i druga wersja sosu jest bez konserwantów i bez sztucznych barwników. Różnica jest więc głównie w braku glutaminianu sodu. Jednak hasło „Bez konserwantów” jest tak ostatnio modne, że trzeba go używać gdzie się tylko da.

Dobrze, że pojawiło się wyszczególnienie ilości warzyw i przypraw. Na pewno robiąc sos domowym sposobem użyjemy ich więcej, warto jednak mieć świadomość obecności „prawdziwych”składników a nie ich E-odpowiedników.

Patrząc na tabelę wartości odżywczych produktu po przyrządzeniu, widać, że choć o 5 kcal wzrosła kaloryczność sosu, to zawiera on mniej tłuszczu – 0,5 g w 100ml (poprzednio 0,7), a kwasów tłuszczowych nasyconych- 0 g. Nie wiadomo, jak jest z solą. Stare opakowanie miało niepełną tabelkę. Na nowym czytamy, że porcja 75 ml „załatwia” nam 15% dziennego spożycia.

Ogólnie rzecz biorąc dobrze, że producent zmienił sos pomidorowy na zdrowszy. Niemniej jednak brak glutaminianu sodu jest dość dotkliwy dla tych, którzy się od niego uzależnili. A wydaje mi się, że tego typu klienci kupują gotowce. Moje dzieci zjadły sos bez szemrania. Ja natomiast postanowiłam następnym razem przyrządzić go domowym sposobem.